Opowieści służących z prawami obywatelskimi w tle – Jackson, Mississippi

Opowieści służących z prawami obywatelskimi w tle – Jackson, Mississippi

Relacje między białymi i czarnymi obywatelami są nieodzowną częścią amerykańskiej historii. To bardzo trudny rozdział dziejów, wciąż żywy, wciąż kontrowersyjny, wciąż mający odzwierciedlenie w kulturze. Niewolnictwo, segregacja rasowa, nierówność – tematykę tę bardzo często podejmują amerykańscy twórcy: filmowcy, malarze, performerzy, poeci, a także pisarze. Na naszym blogu – co nieuniknione – będziemy pewnie nie raz pisać o ich dziełach.

Dziś przenosimy się do Jackson, Mississippi, w latach 60.

Służące / The Help, Kathryn Stockett, 2009

Książka „Służące” („The Help”) autorstwa Kathryn Stockett ukazała się w 2009 r. Ale jej droga do czytelników trwała bardzo długo. Autorka napisała ją w 2001 roku. Tekst odrzucono aż 60 razy, zanim wreszcie się na nim poznano. I dobrze, że się poznano, bo my, czytelnicy, stracilibyśmy wielką przyjemność obcowania z przyjemną i wartościową lekturą. Dotychczas książkę przełożono na ponad 35 języków, sprzedano grube miliony jej egzemplarzy i przez ponad 100 tygodni znajdowała się ona na liście bestsellerów „New York Timesa”.

Okładka amerykańskiego wydania książki „The Help”. Polskie wydanie ukazało się nakładem wydawnictwa Media Rodzina w przekładzie Małgorzaty Hesko-Kołodzińskiej.

A historia jest taka:

Stany Zjednoczone. Martin Luther King walczy o prawa dla czarnych obywateli. Ale w miasteczku Jackson, w stanie Missisipi, jakby nikt o tym nie słyszał… Segregacja rasowa ma się tu doskonale i bardzo rygorystycznie przestrzega się jej zasad. Biali i Czarni mieszkają w innych częściach miasteczka, jeżdżą innymi autobusami, chodzą do innych bibliotek… Jedyne relacje, jakie są między nimi wskazane, to pracodawca – pracownik. Bo Czarni pracują dla Białych – za minimalną płacę, bez świadczeń, bardzo często za cenę wielu upokorzeń.

W taki świat wkracza Skeeter. Wraca w rodzinne strony po studiach. Pełna zapału. Z otwartą głową. Chce zostać dziennikarką, chce pisać książki. I… od razu zyskuje łatkę odmieńca. Bo w Jackson kobiety nie powinny mieć takich zuchwałych i zbędnych planów. Celem młodych dam z dobrych domów w Jackson jest jak najszybciej złapać męża, urodzić dzieci i zamieszkać w ładnym domu na przedmieściach. I jeszcze organizować wieczorki brydżowe dla koleżanek. Acha, przydałoby się też działać w jakiejś lokalnej charytatywnej organizacji. No i koniecznie zatrudnić czarną służącą (którą się pogardza, co nie przeszkadza powierzyć jej na wychowanie swoich dzieci).

W takich okolicznościach pomysł Skeeter na napisanie książki, w której głos będą miały czarne służące, jest… niebezpieczny. I w sensie symbolicznym, i dosłownym. Bo może grozić nie tylko skandalem, ale i poważnymi konsekwencjami: wilczym biletem, linczem, wykluczeniem, fałszywymi oskarżeniami, które mogą zaprowadzić do więzienia… Jednak czarne kobiety – Aibileen i Minny, służące licealnych przyjaciółek Skeeter – podejmują wyzwanie. Postanawiają zaryzykować, aby wreszcie z własnej perspektywy opowiedzieć o świecie, w którym żyją. A mają o czym opowiadać!

Dużo emocji. Są i łzy, i śmiech do rozpuku, i ciche chichotanie, i lęk, i zabawa.

To historia o życiu. O trudnych wyborach i przełamywaniu strachu. O odzyskiwaniu godności. O sile przyjaźni. O próbie zmiany swojego małego świata. O niegodzeniu się na pozorne kompromisy.

Prawdziwy hit! I doskonale napisany. Autorka pozwoliła bohaterkom mówić ich własnym językiem. Narracja jest prowadzona z trzech punktów widzenia. Każda z bohaterek – Skeeter, Aibileen i Minny – wyrażają w charakterystyczny dla siebie sposób, z zachowaniem niedoskonałości językowych i wyjątkowych cech języka mówionego. Książka wciąga od pierwszej strony i nic dziwnego, że niedługo po jej opublikowaniu zdecydowano się nakręcić na jej podstawie film. A film jest, moim zdaniem, tak samo dobry jak książka.

Służące / The Help, reż. Tate Taylor, 2011

Film w reżyserii Tate’a Taylora (zresztą kolegi autorki z dzieciństwa) zachwyca przede wszystkim plejadą świetnych kobiecych kreacji. Emma Stone jako Skeeter – doskonała, zaraża swoją energią, świetnie oddaje emocje swojej bohaterki. Viola Davis wcielająca się w rolę doświadczonej przez los Aibileen Clark jest niezwykle wiarygodna, bardzo ciepła i wyważona. Bryce Dallas Howard jako wredna pani Hilly – groteskowo małomiasteczkowa. Allison Janney – matka Skeeter, rozdarta pomiędzy światem pozorów a prawdziwych emocji. No i wreszcie rewelacyjna Jessica Chastain jako Celia Foot, kobieta prostolinijna i niezwykle bezpośrednia (uwielbiam tę postać!), oraz Octavia Spencer jako Minny Jackson – mistrzostwo świata (zresztą uhonorowane Oskarem, Złotym Globem i BAFTA).

Co więcej, sama autorka książki,  Kathryn Stockett, pojawia się na chwilę filmie jako jedna z kobiet uczestniczących w spotkaniu zorganizowanym przez Hilly Holbrooks.

Plakat filmu „Służące”

To kino obyczajowe w najczystszej postaci, z ogromną dawką niebanalnego humoru. Można się i wzruszyć, i uśmiać do łez.

Twórcy scenografii przenoszą nas w klimat lat 60. Mamy więc i wielkie amerykańskie samochody, i charakterystyczne kolorowe sukienki białych mieszkanek Jackson (wymownie kontrastujące z szarością uniformów służących), i niebanalne fryzury. Fajnie się na to patrzy. Sharen Davis, odpowiedzialna za kostiumy, przejrzała wiele popularnych w latach 60. magazynów dla kobiet. Zadbała o najmniejsze szczegóły – nie żałowano więc funduszy na dodatki z epoki: torebki, biżuterię, charakterystyczne okulary słoneczne w kształcie oczu kota i tak dalej.

Kadr z filmu „Służące”

Jackson w walce o równe prawa

Miejsce akcji książki i filmu, czyli miasto Jackson w stanie Mississippi (choć część scen kręcono w Greenwood, imitującym Jackson), odegrało bardzo istotną rolę walce o prawa obywatelskie. W latach 60. społeczność Czarnych liczyła tam ponad 35 procent, a – jak opisała to Stockett i jak pokazano w filmie – segregacja rasowa była na porządku dziennym. W mieście podejmowano wiele antyrasistowskich przedsięwzięć. Niezwykle aktywnie działał tu Medgar Evers. W odwecie za swoją działalność w 1963 roku został on niestety zamordowany. Zresztą prawdziwe nagłówki z informacjami na ten temat pojawiają się filmie „Służące”.

W 1966 roku właśnie w Jackson zakończył się marsz zorganizowany przez Jamesa Mereditha – pierwszego Afroamerykanina przyjętego na University of Mississippi. Wyruszył on z Memphis w stanie Tennessee, a jego celem było namawianie czarnoskórych obywateli, aby wbrew przeciwnościom mnożonym przez władze, rejestrowali się jako wyborcy, co oznaczałoby praktyczne wdrożenie prawa równościowego – zgodnie z ustawą o prawach obywatelskich wprowadzoną w 1964 roku oraz ustawą o prawie głosu z 1965  roku. Do Mereditha dołączyło po drodze kilkanaście tysięcy ludzi, a od rozpoczęcia marszu do jego zakończenia do rejestru wyborców zgłosiło się ponad cztery tysiące Afroamerykanów.

Obecnie Afroamerykanie stanowią większość w mieście (ponad 70 procent).

Jackson, jak i cały stan Mississippi (ba, jak całe Południe) wciąż zmaga się z niechlubnymi kartami swojej historii związanej z niewolnictwem. Na domiar złego, całkiem niedawno, bo w 2013 roku, pewien doktor z University of Mississippi odkrył, że… przepisu o zniesieniu niewolnictwa w tym stanie wcale nie wprowadzono!

A wszystko wyszło na jaw dzięki filmowi. „Lincoln” w reżyserii Stevena Spielberga z 2012 roku zainspirował doktora Ranjana Batrę do tego, aby pogrzebać w archiwalnych dokumentach. I co się okazało?

Poprawkę znoszącą niewolnictwo przyjęto w USA w grudniu 1865 roku głosem trzech czwartych z ówczesnych 36 stanów. Mississippi odmówiło wówczas ratyfikacji. Prawie sto lat później zmieniło jednak zdanie, więc w 1995 naprawiono ten błąd. Nie zgłoszono tego jednak do Głównego Archiwisty USA, więc ratyfikacja nie miała oficjalnego charakteru.

Gdyby nie wspomniany doktor oraz jego znajomy Ken Sullivan (i oczywiście Spielberg!) taki stan trwałby do dziś. Oficjalnie udało się ratyfikować 13. poprawkę do amerykańskiej konstytucji w lutym 2013.

A w związku ze wszystkim, co powyżej (i książką, i filmem, i protestami w latach 60., i poprawką do amerykańskiej konstytucji…), nie mam wyjścia, jak zaprosić Was do mieszczącego się w Jackson…

…Mississippi Civil Rights Museum

Otwarto je w grudniu 2017 roku, ale pomysł powstania tego rodzaju miejsca tlił się w głowach aktywistów na rzecz praw człowieka, historyków i urzędników już od bardzo dawna – mniej więcej od lat 80., kiedy Mississippi State Historical Museum zorganizowało wystawę na temat praw obywatelskich. Podejmowano wiele prób, pokonano wiele przeciwności i okoliczności, aż wreszcie się udało.

Źródło: visitjackson.com

Mississippi Civil Rights Museum to miejsce wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że jest pierwszą tego typu instytucją w USA finansowaną przez państwo, ale również dlatego, że – jak zapewnia „New York Times” (ciekawy artykuł do przeczytania tutaj) –  nie upiększa historii, nie lukruje jej.  Nie pominięto handlu niewolnikami sięgającego XVI wieku, który rozwijał się pod rządami brytyjskimi i francuskimi. Nie pominięto też tego, że w XVIII wieku gospodarka Białych była tak zależna od pracy Czarnych, że z Deklaracji Niepodległości usunięto klauzulę Thomasa Jeffersona potępiającą niewolnictwo. Nie pominięto wojny secesyjnej ani praw Johna Crowa ograniczających prawa byłych niewolników…. Największy nacisk położono jednak na okres między drugą wojną światową a latami 70.

Osiem interaktywnych galerii. Mnóstwo zdjęć, dokumentów, nagrań, świadectw. Wielkie tablice z czternastoma tysiącami nazwisk ofiar linczów … Daje do myślenia…

Więcej informacji na temat muzeum można znaleźć na stronie: https://mcrm.mdah.ms.gov.

I jeszcze jedno nieoczywiste miejsce

A skoro jesteśmy przy temacie tolerancji i równości, to warto wspomnieć o jeszcze jednym ciekawym obiekcie znajdującym się w Jackson. Po jego otwarciu w 2001 roku William Winter, były gubernator stanu Mississippi, powiedział: „ To miejsce zdecydowanie łamie stereotypy i zaprzecza temu, co przeciętny Amerykanin pomyślałby o Jackson”.

Chodzi o International Museum of Muslim Cultures – pierwsze amerykańskie muzeum prezentujące historię i kulturę islamu – http://www.muslimmuseum.org.

A jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o współczesnym życiu w Jackson, to możecie poszukiwania rozpocząć tu: http://www.jacksonms.gov.

Ania Kapuścińska

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Post comment